Sortuj według:
Pokaż:

Pszczoły w mieście


Albert Einstein: „Jeśli z Ziemi zniknie pszczoła, człowiekowi pozostaną tylko cztery lata życia; nie ma więcej pszczół, nie ma więcej zapylania, …

Z góry przepraszam za jakość zdjęć – spróbujcie kiedyś sfotografować owada w locie…

Było to trzy lata temu.

Siedzę sobie w wiosenny poranek na mojej lodżii i piję kawę. Mieszkam przy bardzo ruchliwej ulicy. Tramwaje huczą, autobusy pisPszczoły w mieściezczą hamulcami – a tu coś takiego:

Ktoś bezczelnie wprowadza się do dziury po mocowaniu skrzynki na kwiaty 🙂

http://i-pl.org/wp-content/uploads/2016/04/grob_1000-960x540_c.jpg

Pożegnanie


Stało się. Pożegnaliśmy Alka.

Przekazuję tutaj słowa jego żony – Bożenki:

Chciałabym z całego serca podziękować wszystkim za obecność, słowa pociechy i wsparcie, którego potrzebowałam, w tej, wyjątkowo ciężkiej chwili.

Szczególne podziękowanie i wdzięczność jestem winna tym z Was, którzy zdecydowali się na wsparcie materialne, które bardzo pomogło sprowadzić mojego męża do kraju.

Nigdy Wam tego nie zapomnę…..

Bożena Chustecka

http://i-pl.org/wp-content/uploads/2016/03/szanty3_na_kuli-960x848_c.jpg

Alexy – wspomnienie Grzegorza B.


Dopiero teraz uświadomiłem sobie, że znaliśmy się 40 lat…

W szkole średniej poznaliśmy się w Harcerskiej Drużynie Wodnej. Okazało się też, że nasi Ojcowie pracują w tej samej instytucji.
Po skończeniu szkoły nasze drogi coraz to częściej zaczęły się zbiegać. Pomagałem trochę Alkowi przy budowie łódki, przy wznoszeniu domu. Już wtedy widać było, że potrafi uparcie i cierpliwie dążyć do zrealizowania swoich marzeń. I wtedy również poznałem Go jako „Pomysłowego Dobromira”.

Całe moje życie zawodowe to zasługa Alka. To On sprowokował mnie, żebym zaczął instalować systemy alarmowe, to On wciągnął mnie do pracy przy instalacjach sieci komputerowych i dzięki Niemu zacząłem wyjazdy do Rosji, to dzięki Niemu rozpocząłem pracę w wystawiennictwie…

Zawsze to był tylko jeden telefon – pytał mnie tylko, czy mam trochę czasu, bo jest jakaś robota, a ja praktycznie bez namysłu, godziłem się i tak to się zaczynało…

http://i-pl.org/wp-content/uploads/2016/03/Z-Alkiem-w-Moskwie-960x675_c.jpg

Instalacja w Dżambule


Taraz, do 1936 Aulije Ata, 1936–1938 Mirzojan, do 1995 Dżambuł – to miasto obwodowe w południowym Kazachstanie.

To około 4500 km od Warszawy. Zaniosło nas tam przy okazji kolejnego kontraktu na instalację sieci komputerowej.

Przy okazji pierwszej wizyty, chcieli nas umieścić w jedynym hotelu w mieście. Rezerwację załatwiała prawniczka kombinatu, która pilotowała cały kontrakt. Kiedy mieliśmy się już zameldować w hotelu, coś ją tknęło i poprosiła o pokazanie pokoi.

To było coś! Toaleta w postaci dziury w podłodze. Cała reszta w stylu niskobudżetowego więzienia.

Alek wyruszył w ostatni rejs :(


Witajcie.

Wiem, że to nieszczęśliwy początek dla bloga, ale cóż zrobić.

Przyznam szczerze, że założyłem go w dużej mierze po to, żeby gdzieś opowiedzieć o wspaniałym człowieku. Miałem napisać coś o Alku na FB, ale na samą myśl, że ktoś kliknie „Lubię to” robiło mi się niedobrze.

A bardzo należy mu się chociaż kilka zdań o tym, jak wspaniałym był człowiekiem.

Otwarty, szczery, nieprawdopodobnie uczynny, niewiarygodnie zdolny, dobry i wrażliwy.

Menu